Oferta

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty

26 października 2013

Kawka

Na zamówienie Kawkiczarnej powstały dwie czarne kawki. Obie pokryte szkliwem, którego używałam pierwszy raz. Jednym jestem zachwycona, tym przypominającym granit. Szkliwo błyszczące ma jednak stanowczo zbyt dużo blasku, jak na moje upodobania. Do tego stopnia, że nie wiem do czego je użyć. Chyba tylko do bardzo prostych przedmiotów, płaskich talerzy, bo rozbudowanym formom zabiera moc.




Dziękuję za zamówienie, Kawkoczarna!

6 grudnia 2011

Anioły szamotowe, kobiety i Bajkonur

Czyli prace ostatnie:


 






















































































23 września 2011

Garść ceramiki niepublikowanej i ciotka rewolucji

Jeszcze kilka prac czerwcowych.

Najbardziej ulubiona jest Ślimaczyca. Niesamowite, bo nigdy czegoś takiego nie widziałam, mój koncept, nie ma odniesienia do jakiegoś konkretnego źródła inspiracji. Aż tu nagle, w dniu, w którym wyjęłam ją z pieca zobaczyłam w telewizji coś bardzo podobnego. To był dokument podróżniczy, podróżnik zwiedzał Chile i rozmawiał z buntownikami. W międzyczasie pokazywane były rewolucjonistyczne murale, grafitti, hasła na budynkach wzywające do buntu i w tych migawkach wypatrzyłam właśnie ślimaczycę! Szukałam potem w sieci, niestety, nie mogę znaleźć zdjęcia tego muralu, więc nie wiem co zrobiłam :) Co konkretnie ten symbol znaczy.
Zawsze miałam się za rewolucjonistkę. Mentalną. I nieświadomie się poprzez Ślimaczycę z tą rewolucją utożsamiłam. Gdyby ktoś wiedział o co chodzi, miał chilijską fotkę ślimaka z głową kobiety, będę wdzięczna za przesłanie.











Broszki:


Wszystkie te rzeczy będzie można kupić podczas odbywającego się w ten weekend w Ulm (Niemcy) Kulturfest.

10 sierpnia 2011

Po urlopie

Cudnie, beztrosko, bezrobotnie było. Aż zatęskniłam za gliną. W głowie coś się snuje, sny podsuwają pomysły na serię, której zaczątek jest nawet, a którego nie mam jak pokazać bo z  częścią mojej ceramiki do Niemiec wyruszył. Nie miałam jak sfotografować tego, co mi ubyło, pokazuję zatem co mam i zakasuję rękawy, duchem jeszcze błądząc w starych lasach i zimnym jeziorze, które pachnie jak nic innego na świecie.